Niskie temperatury za oknem, opady deszczu, coraz krótszy dzień – to niekwestionowane znaki tego, że sezon jesienno-zimowy już w pełni. Czy nasza garderoba jest na niego przygotowana? Czy wybrałeś już swój model płaszcza?

Dyplomatka

Nie musisz być anglosaskim hrabią, by nosić tego rodzaju płaszcz. Wystarczy, że cenisz sobie ponadczasową elegancję. Dyplomatka zwana jest także „chesterfieldem” na cześć brytyjskiego arystokraty Georga Stanhope’a Chesterfielda, który był niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie mody męskiej XIX wieku.

Dyplomatkę poznasz po wyraźnie zaakcentowanej talii. Ten rodzaj płaszcza jest bardzo dopasowany. W swojej historycznej odsłonie koniecznym akcentem był aksamitny ciemny kołnierz. Długość płaszcza powinna kończyć się najdalej na kolanie. Dzięki temu zarówno wysocy, jak i nieco niżsi panowie będą wyglądali w nim wyjątkowo dobrze. Tył dyplomatki posiada rozcięcie, co dodatkowo podkreśla talię.

Chesterfield jest idealny na wysoce sformalizowane okazje. Można go założyć do fraka, smokingu czy garnituru szytego na miarę. Sprawdzi się także jako element stroju biurowego.

Płaszcz polo

Dopiero czasy po II wojnie światowej sprawiły, że funkcja płaszcza polo się zmieniła. Pierwotnie służył on graczom polo w przerwach między partiami meczu jako okrycie chroniące przez zmarznięciem i przeziębieniem. Później wszedł na stałe do męskiej garderoby. Tym, co go wyróżnia, jest dwurzędowy krój, spore naszywane kieszenie oraz pas. Krój płaszcza polo pomoże panom podkreślić ramiona i talię.

[bws_pinterest_widget type=”pin” size=”large” url=”https://pinterest.com/pin/513199320033858543/”]

Budrysówka

Budrysówka została stworzona po to, by chronić przed zimnem, opadami atmosferycznymi oraz wiatrem. Była odpowiedzią na apel Królewskiej Marynarki Wojennej, by stworzyć dla żołnierzy wytrzymałą odzież wierzchnią.

 

Miejscem narodzin budrysówki znanej także jako duffle coat jest belgijskie miasteczko Duffel. To tam powstał projekt płaszcza z kapturem i drewnianymi kołeczkami do zapinania.

 

Dużą zaletą budrysówki jest jej uniwersalność. Będzie dobrym rozwiązaniem dla stylu półformalnego, jak i dla ciepłej bluzy i traperów. Luzu dodają jej właśnie kaptur, duże kieszenie i podłużne kołki, które sprawiają, że wykazuje podobieństwo z kurtką.

Bosmanka

 

Można było ją spotkać już w XVIII wieku na pokładach statków. Ze względu na jej praktyczny wymiar i wygodę, nosili ją marynarze podróżujący po wzburzonych morzach i oceanach. Bosmanka jest szyta z grubego wełnianego materiału. Posiada dwurzędowy krój i okrągłe guziki. Jej znakiem rozpoznawczym jest sztormowy kołnierz, który postawiony, chroni przez zawiewającymi falami powietrza.

W niektórych kręgach pokutuje jeszcze stereotyp, że moda biurowa jest nieciekawa, przypomina mundurki szkolne i tłamsi oryginalność swoich właścicieli. Każdy, kto obejrzał choć jeden odcinek kultowego serialu W garniturach, absolutnie nie zgodzi się z taką opinią. Szykowna elegancja i oryginalność, która imponuje – tym charakteryzuje się odzież obsady serialu o życiu kancelarii prawnej.

Zadbano o wszystkich

W garniturach (ang. Suits) to serial produkcji amerykańskiej, który opowiada o perypetiach prawniczej familii. W obsadzie znajdziemy tam Mike’a Rossa (w tej roli Patrick J. Adams) – ponadprzeciętnie inteligentnego bohatera, który wychodzi obronną ręką z niemalże wszystkich niepowodzeń. Rozchwytywanego, bo najlepszego prawnika w Nowym Jorku – Harveya Spectera, którego gra Gabriel Macht. Pilną, aczkolwiek niepewną siebie praktykantkę – Rachel Zane (Meghan Markle). W obsadzie znajdują się także Jessica Pearson (Gina Torres) oraz Louis Litta (Rick Hoffman). Wszyscy oni brylują w najlepszych kreacjach. Jednakże nie tylko pierwszoplanowi bohaterowie mają zapewniony outfit pierwszorzędnej jakości. Scenarzyści zadbali, by każda osoba pojawiająca się na planie, mogła poszczycić się garniturem skrojonym na miarę czy idealnie dobraną ołówkową spódnicą.

Panie

W zależności od granej roli, stroje pań w Suits nieco różnią się między sobą, co pozwala także uwypuklić cechy charakteru bohaterek. Jednak elementem wspólnym pozostaje nieodmiennie ponadczasowa klasyka. Rachel Zane zobaczymy najczęściej w dopasowanej spódnicy ołówkowej, która podkreśla jej fantastyczna figurę, a jednocześnie krojem zaznacza formalną sytuację. Do tego biała koszula wykonana z wysokiej jakości materiałów i mamy przed oczami piękną, dobrze ubraną kobietę, która epatuje aurą profesjonalizmu.

 

Z kolei Jessica Pearson poprzez swój strój odzwierciedla zajmowaną pozycję szefowej firmy. Ukazuje się nam zazwyczaj w świetnie skrojonych kostiumach w wyrazistych i eleganckich kolorach.

 

Każda z kobiet przychodzi do biura w wysokich szpilkach, które wysmuklają ich nogi. Przemierzają korytarze kancelarii lekkim krokiem zupełnie tak, jakby miały na sobie sportowe obuwie. Tym samym wysyłają komunikat, że w każdej sytuacji powinno wyglądać się nienagannie.

Panowie

 

Oficjalnym strojem męskim są oczywiście garnitury. Dlatego też męscy bohaterowie Suits pojawiają się w pracy tylko w nich. Klasa garnituru to także odzwierciedlenie pozycji społecznej. Doskonałym przykładem awansu jest postać Mike’a Rossa, którego na początku możemy dostrzec w garniturach podejrzanej jakości – wymiętych, ze sztucznych materiałów. Jednak postępująca kariera pozwala przeobrazić się jego garderobie w zbiór skrojonych na miarę strojów służbowych. Mike nosi koszule w jasnych kolorach, jednorzędową marynarkę i krawaty najczęściej jednokolorowe. Jeśli chodzi o barwę całego garnituru, to dominują tam szarości, granaty i czerń. Marynarki Mike’a są jednorzędowe o otwartych klapach oraz taliowane.

 

Drugi z głównych bohaterów, Harvey Specter, to synonim idealnie ubranego prawnika. Harvey to postać pełna dynamiki i charyzmy, co potwierdza jego strój. W jego szafie znajdziemy garnitury szyte na miarę, w odcieniach żywej szarości, granatów i czerni. Czasem na materiale możemy dostrzec prążki czy tkaniny splecione z nici o odmiennej barwie. Bohater zadaje szyku, ubierając kamizelki i spinki do mankietów rodem z lat 60 ubiegłego wieku.

Obecnie róż w męskiej garderobie nie budzi wielkich kontrowersji. Kolor został przywrócony do łask. Jednakże sam w sobie jest dość trudnym elementem kompozycyjnym. W stylizacjach dość łatwo wpaść w jego pułapkę i połączyć go z kolorami, które zupełnie do niego nie pasują. Jak zatem wybrać róż, by się ubrać, a nie przebrać? O tym kilka słów w dzisiejszym artykule.

Róż na koszuli

Jasny róż podobnie jak jasny błękit są postrzegane jako warianty półformalne. Dlatego ubierając je do garnituru szytego na miarę, możemy bez obaw podążyć do pracy lub na ważne spotkanie. Z racji swego uniwersalnego wymiaru w świecie męskich kreacji oficjalnych, odpowiedni odcień różu będzie pasował do garniturów barwy szarej, granatowej, brązowej czy beżowej.

W wersji półoficjalnej różowe koszule łączy się z marynarką. Dobrze wygląda w takich przypadkach koszula typu Oxford, a w wersji letniej len w opcji buton-down. Róż to także świetna opcja dla wszelkiego rodzaju T-shirtów oraz koszulek polo. Wystarczy dobrać do nich jeansy lub spodnie materiałowe i można wyruszać na towarzyskiego grilla czy wypad do baru ze znajomymi.

Różowy jest także dobrym kolorem dla bluz i swetrów:

 

Róż w akcesoriach

To w akcesoriach najczęściej możemy spotkać się z wykorzystaniem różu. Mężczyźni sięgają po poszetki i krawaty, które staną się dopełnieniem całej stylizacji. Czasem występują jak sprezzatura, czyli akcent łączący w sobie naturalność oraz nonszalancję, przełamujący wrażenie klasycznego outfitu. Oczywiście ten termin nie mógł być ukuty nigdzie indziej jak tylko w malowniczych miastach Włoch.

 

Róż – z czym łączyć?

Warto przypomnieć, że nie istnieje samoistny i wsobny róż. Mamy wiele odmian tej barwy. W palecie znajduje się na przykład amarantowy. To intensywny i wyraźny kolor, który doskonale łączy się z beżem, różnymi wariantami jasnej szarości, a także z perłowymi akcentami. Z kolei pudrowy róż jest świetną parą dla nieco głębszych kolorów – granatu, czerni, a także bieli, złota czy indygo. Coraz częściej do głosu dochodzi chłodny róż. Ta odmiana lubi się z szarościami oraz grafitem, srebrem, a także bielą i czernią. Ciepłą i słoneczną barwą jest koralowy róż. Doskonale komponuje się z innymi częściami stylizacji w kolorach złota, gołębich nut oraz beżowych akcentów. Najbardziej odważny i bezkompromisowy jest róż neonowy. Jego obecność z pewnością zdominuje każdy look. Świetnym pomysłem jest sparowanie go z bladym błękitem, granatem czy beżem. Kolor pestek granatu – róż indyjski – jest dobrą opcją dla odzieży w tonach zieleni, intensywnych wodnych akcentów, a także dla florystycznego printu.

Jeśli będziemy pamiętać o tych kilku zasadach, to róż w sposób harmonijny stanie się częścią naszej garderoby.

Spodnie materiałowe są niezwykle uniwersalnym elementem ubioru. Można z nich tworzyć, zarówno klasyczne, jak i awangardowe stylizacje. Wybierzesz się w nich na luźne spotkanie z przyjaciółmi, a także wykorzystasz jako odzież służbową. W dzisiejszym artykule przybliżymy charakterystykę niektórych z nich. Zapraszamy do lektury!

Chino – z wojskowych koszar do codziennego stylu

Chinosy są jednymi z najbardziej popularnych spodni, zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Swoim fasonem przypominają spodnie garniturowe, jednak ich materiał jest bardziej casualowy. Najczęściej używa się do ich uszycia miękkiej bawełny, choć coraz częściej możemy spotkać także mieszanki lnu oraz bawełny czy sztruksu. Tym, co wyróżnia chinosy, są – dwie skośne kieszenie, dwie kieszenie z tyłu oraz prosta nogawka. Zaszewki i mankiety nadają im formalnego charakteru. Ten rodzaj spodni jest bardzo uniwersalny. Można je łączyć ze sportową marynarką, by wpasować się w styl smart casual lub do T-shirtu jako część codziennego outfitu.

Pierwszymi, którzy nosili chinosy, byli amerykańscy żołnierze, stacjonujący w Indiach. Ten rodzaj spodni był po prostu elementem munduru. Jednak szybko okazało się, że biało-kremowy kolor jest niepraktyczny, a także demaskujący. Nawet najmniejsze zabrudzenie było na nich widoczne. Widoczne zupełnie tak samo jak żołnierze, którzy ponosili klęskę, chcąc zamaskować się w indyjskiej florze. Dlatego też postanowiono zmienić kolor spodni. Z tego, co miano pod ręką, czyli z pomocą kawy i przyprawy curry, zmienili jasną barwę spodni na odcień, który znamy dziś jako „khaki”. I tak na początku były nazywane. Zmianę nomenklatury przyniosły czasy po okresie wojny hiszpańsko-amerykańskiej. Także tam chinosy były podstawowym elementem wojskowej odzieży. A że najczęściej ich produkcja miała miejsce w Chinach, to przyległ do nich skrót od nazwy kraju. Do mainstreamu weszły w latach 70, kiedy to naśladowano mundurki studentów z elitarnych szkół wyższych, jak Yale czy Princeton.

Flanelowe – ciepłe i gustowne

Flanelowe spodnie są doskonałą alternatywą, kiedy nie chcesz ubrać się bardzo formalnie, ale też nie masz ochoty na jeansy. Szarość i melanżowe usposobienie deseniu sprawiają, że są bardzo uniwersalnym elementem kompozycyjnym. Możesz je nosić do marynarki. Szczególnie dobrze wypadają na tle granatu, jak i jasnych, kremowych swetrów.

Flanela jako materiał jest bardzo miękka i ciepła. Dlatego podczas przymrozków zapewni Ci odpowiedni komfort i ustrzeże przed zimnem. Flanela jest produkowana głównie z wełny (wełna owcza, kaszmir, a nawet kamel), a także z bawełny. O tym, czy możemy dany materiał nazwać flanelą, decyduje metoda produkcji. Aby uzyskać flanelę wełna bądź też bawełna, musi zostać poddana dwóm procesom – drapania i czesania. Podczas drapania powstaje nić, która jest włochata, filcowana oraz matowa. Dzięki czesaniu przędza nie jest aż tak włochata, za to mocna i lekka.

Uniwersalne sztruksy

 

Sztruks to materiał, który wrócił do łask już jakiś czas temu. Oprócz jego praktycznych właściwości jak miękkość czy zapewnienie ciepła nawet podczas srogich zim podkreśla się jego właściwości wizualne. Ta trójwymiarowa faktura, dająca wrażenie szlachetnego matu świetnie sprawdza się w połączeniu z blezerem oraz tweedową marynarką. Należy pamiętać, by wybierać modele sztruksów, które nie posiadają szerokich nogawek. Jeśli chodzi o ich długość, to powinny zbierać się lekko na butach sportowych lub brogsach.

Marynarka jest nieodłącznym elementem męskiej garderoby. Wypadałoby raczej powiedzieć „elementami”, ponieważ dobrze wyglądający mężczyzna powinien mieć ich przynajmniej kilka. W większości są to klasyczne modele, które będziemy mogli ubrać na co dzień do pracy bądź na wieczorną kolację. Co, jeśli chcielibyśmy wprowadzić do naszej szafy nieco ekstrawaganckiego looku? W dzisiejszym artykule podpowiemy, jak nosić wzory, by nas jednocześnie wyróżniały i dodały śmiałego szyku.

Awangardowe marynarki współczesnych dandysów

Niektórzy narzekają na konwencjonalność męskiego oficjalnego stroju. Jak na razie nic nie przebiło garnituru skrojonego na miarę w tej dziedzinie. Jednakże wciąż trwa zabawa z materiałami i wzorami. Jeśli nie jesteś jeszcze gotowy na to, by na powierzchni Twojej marynarki pojawiły się soczyste kolory i niestandardowe wzory, możesz zacząć od klasyki awangardy, która już od wieków króluje wśród dystyngowanie i indywidualnie ubranych dandysów.

By wprowadzić do swojego ubioru nieco kreatywniejszych nut, można sięgnąć po kratę księcia Walii. Podstawą tego wzoru jest mnogość krzyżujących się ze sobą kwadratów, które układają się w większą całość – kratę. Istnieje oczywiście wiele odmian wzoru. Print marynarki w tej stylistyce może różnić się kolorystyką, wielkością wzoru czy kontrastem pepity. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych jest klasyczny tweed w odcieniach brązu.

Te, które są najmniej ekstrawaganckie, doskonale zdają egzamin podczas spotkań biznesowych. Trzeba pamiętać, że im po odważniejszą kratę sięgniemy, tym koszula musi być prostsza. W tym układzie – marynarka w kratę plus gładka koszula – doskonale sprawdzi się krawat z dzianiny.

Do repertuaru eleganckich wzorów trzeba włączyć pepitkę i jodełkę. Odważna pepitka to wybór na specjalne okazje, chociaż obecnie staje się coraz częstszym wyborem panów, chcących zachować elegancję w casualu. Pepitka w brązach stanowi świetną kampanię dla swetrów nawet z warkoczami o grubym splocie. Do tego ciemne wełniane spodnie i bez obaw o uczucie chłodu można wybiegać na jesienne, zamglone ulice.

 

Z kolei jodełka na marynarce pasuje do luźnych blezerów i spodni. Ten rodzaj stylizacji jest modny zwłaszcza w zimne dni. Nie bez przyczyny charakteryzują one styl brytyjskich dżentelmenów. Często spotykamy go na tweedowych marynarkach. Ten ukośny wzór dobrze skomponuje się z drobną kratą i paskami.

 

Golf pod marynarkę – atrybut intelektualisty

Oprócz koszuli w tych stylizacjach pozytywną rolę odegra golf. Golf – niezmienny atrybut intelektualisty – jeśli posiada odpowiednią formę, może zapewnić swojemu właścicielowi komfort i otoczyć go aurą eleganckiego luzu.

 

Pod wzorzyste marynarki dobrze jest wybierać golfy zrobione z naturalnych surowców, takich jak wełna, kaszmir, jedwab czy bawełna. Dobrze, by golf był dopasowany. Nie będzie tym samym sprawiał kłopotu przy nakładaniu na niego kolejnych warstw, nie będzie nieestetycznie wypychał marynarki od środka, a co najważniejsze podkreśli atuty figury.

Wizjonerskie koncepcje – o odważniejszych

Energetyczne barwy i dynamiczne wzory są wykorzystywane przez koryfeuszów mody. Tutaj panuje dowolność. Na marynarkach możemy dostrzec motywy roślinne, zwierzęce, a także geometryczne. Można ją łączyć ze sportowymi spodniami, jeansami, chinosami, a nawet baggy oraz sportowym obuwiem. Wystarczy spojrzeć na wybiegi mody czy sławnych aktorów, by się o tym przekonać.

Źródło: https://www.pinterest.com/pin/366480488410226424/

Don Draper wchodzi do biura, skinieniem głowy wita się z sekretarkami siedzącymi w holu, podaje swojej asystentce skórzaną teczkę, płaszcz i kapelusz. Prosi o filiżankę kawy, by rozgrzać ciało i dodać umysłowi energii. Wchodzi do swojego gabinetu i staje się wirtuozem reklamy, wyrafinowanym znawcą ludzkich pragnień, złotą rybką, która da swoim klientom to, czego potrzebują i o wiele więcej. Jest tajemniczy, czarujący, wycofany. Zachowuje się jak artysta w świecie korporacji i kapitalistycznej passy. Tym, co podbudowuje jego wizerunek, jest garnitur. Dzięki niemu tytułowy „szaleniec” zawiera kompromis ze światem biznesu.

Garnitur

Stylizacje Dona Drapera zmieniają się tak jak czasy, w których toczy się fabuła. Życie bohaterów toczy się na tle wydarzeń społeczno-politycznych – zamach na JF Kennedy’ego, pierwszy krok Neila Armstronga na księżycu, działalność i zabójstwo Martina Luter Kinga. Przez całą dekadę lat 60 garnitury Dona Drapera przechodzą metamorfozę. Jednak podstawą są klasyczne garnitury szyte na miarę.

 

Początek lat 60 to okres popularności klasycznych garniturów, które profilowały męską sylwetkę w kształt litery V, tym samym nadawały jej większą dynamikę. Były one wykonywane z miękkich materiałów, szersze w ramionach i klatce piersiowej. I w takich widujemy Dona w pracy. Jeśli chodzi o kolory, to są one najczęściej szare, granatowe lub splecione z nici z jednej palety barw, które mieszają się, by stworzyć jeden dominujący kolor. Brustasza Dona jest zawsze zaopatrzona w jedwabną poszetkę. Najczęściej możemy go zobaczyć w jednorzędowej marynarce, choć w kilku odcinkach pojawił się w dwurzędowej.

 

Jeśli chodzi o koszule, to widzimy go wyłącznie w białych. Lata 60 ubiegłego wieku jeszcze nie były przygotowane na błękit, choć z czasem płótno koszul Dona Drapera ciemnieje. Pod koniec lat 60 na krawacie Dona pojawiają się szpilki, a u mankietów niepozorne spinki. Do klasycyzmu Don dodaje nieco ikry za pomocą tekstury lub wzoru – jodełka, pinstripe czy tzw. krata księcia Walii. Jednak nie są one ekstrawaganckie, a subtelnie dają otoczeniu do zrozumienia „Macie do czynienia z indywiduum, z artystą ukrytym w czterech ścianach gigantycznego biurowca”.

Po godzinach

Podczas sytuacji mniej oficjalnych Don sięga po lekki sweter, również z golfem, i zakłada marynarkę. Dzięki temu wygląda nieco luźniej, ale równie elegancko. Draper uwielbia także koszulki polo. Po godzinach pracy, pijąc szkocką, na jego marynarce pojawia się szeroka krata.

 

Na zewnątrz

Dona Drapera zarówno w biurze, jak i poza nim, można dostrzec w eleganckim nakryciu głowy. Bohater nosi kapelusz wykonany z wysokiej jakości filcu. Najpopularniejsze nakrycie głowy w latach 60 to stingy brim fedora, którą nosili na głowie, chociażby Frank Sinatra czy Dean Martin. Ten rodzaj kapelusza charakteryzuje się wyciągniętymi bokami i usztywnionym rondem. Jako odzież wierzchnia często towarzyszy mu długi płaszcz lub trencz.

 

„Mad Men” to serial, który powinien stanowić wzór dla wszelkich projektów filmowych, jeśli chodzi o oddanie realiów lat 60 Stanów Zjednoczonych. Janie Bryant do każdego odcinka przygotowywała blisko 300 stylizacji. Aktorzy pierwszoplanowi mogli liczyć na 75 kompletów, przypadających tylko na jeden odcinek. Bryant sama zaprojektowała część stylizacji, w tym także garnitury Dona.

Wielka Brytania słynie z kapryśnej pogody, popołudniowej herbaty, uwielbienia jej mieszkańców do królowej, piętrowych czerwonych autobusów i wybijającego godziny Big Bena. Do tego repertuaru można dodać jeszcze jedną rzecz – Wielka Brytania słynie z nienagannie ubranych aktorów. Bohaterami dzisiejszego artykułu będą Benedict Cumberbatch, Tom Hiddleston oraz Colin Firth.

Benedict Cumberbatch

Mogliśmy zobaczyć go jako doktora Strange’a, który z aroganckiego neurochirurga przemienia się w zdyscyplinowanego czarodzieja, walczącego z siłami ciemności. Widzieliśmy go jako mistrza dedukcji w serialowej produkcji BBC Sherlock. Jako Alan Turing – brytyjski ojciec sztucznej inteligencji – zachwycał wszystkich swoim warsztatem aktorskim. Lista jego świetnych wystąpień, zarówno na szklanym ekranie, jak i na deskach teatru jest długa i obfituje w liczne nagrody. Znany Brytyjczyk uchodzi nie tylko za gwiazdę filmową wielkiego formatu, ale także za ikonę stylu.

Benedict Cumberbatch jest rozpoznawalny z garniturów skrojonych na miarę. To w nich możemy go oglądać na rozdaniach nagród, wielkich galach czy imprezach charytatywnych. W zależności od stopnia oficjalności rautu możemy go zobaczyć w strojach od white tie z frakiem i białą muchą po luźniejszy black tie optional – ze smokingiem lub garniturem oraz muchą bądź krawatem.

 

Aktor również na co dzień rzadko rozstaje się z marynarką. Jednak towarzyszą jej wtedy zdecydowanie mniej oficjalne części garderoby jak jeansy, koszulki, materiałowe spodnie, cienkie swetry, koszulki polo a w chłodniejsze dni – tweedowe płaszcze do kolan, wiatrówki czy kurtki w stylu militarnym.

 

Głowę serialowego Sherlocka nie tylko na planie zdjęciowym zdobią nakrycia głowy. Po pracy aktor zamienia myśliwski deerstalker na kapelusze z rondem, fedory czy driving cap.

 

Tom Hiddleston

Postać mrocznego Lokiego z filmów bazujących na komiksach Marvela, takich jak Thor czy Avengers przyniosły mu niebotyczną sławę. Miliony fanów na całym świecie czekają na kolejne filmy z jego udziałem. Oprócz kolejnych fabularnych ekranizacji doceniane są także modowe wystąpienia Toma Hiddleston’a. Jego styl uchodzi za bardzo wysublimowany oraz stonowany. Aktor najczęściej nie wychodzi poza granat i odmiany szarości.

Jeśli chodzi o garnitury, w których aktor pojawia się na galach i premierach, to są one najczęściej trzyczęściowe i szyte na miarę. Tom Hiddleston przechadza się po salonach w jednorzędowej marynarce zapiętej na dwa guziki z ostrymi bądź otwartymi klapami oraz kamizelką. Cały outfit jest często wzbogacony niebagatelnym krawatem. W czasie naprawdę oficjalnych przyjęć zakłada muchę.

 

Po godzinach można spotkać aktora w dopasowanych jeansach, białej koszulce i skórzanej kurtce.

 

Colin Firth

Swoimi rolami pokazuje, że żadne aktorskie wcielenie mu niestraszne. Mogliśmy oglądać go jako pochmurnego pana Darcy’ego w Dumie i uprzedzeniu, profesora uniwersyteckiego naznaczonego ogromną stratą w Single Man, ekscentrycznego Harry’ego w musicalu Mamma Mia czy jako konkurenta do serca Bridget Jones. Oprócz zdecydowanego zachwytu nad jego aktorskimi kreacjami docenia się także jego modowe stylizacje, które wzorem brytyjskiego szyku są pełne elegancji i wyrafinowanego gustu.

 

Oficjalne kreacje Colina Firth’a można nazwać kwintesencją klasyki. Zobaczymy go najczęściej w białej koszuli, w taliowanej jednorzędowej marynarce oraz krawacie. Podczas bardziej oficjalnych gal aktor skłania się w stronę black tie.

 

W wolnym czasie Firth zazwyczaj pokazuje się w lekkim swetrze, na którego narzuca kamizelkę. By dopełnić ubioru w stylu smart casual, sięga po sztruksowe spodnie lub jeansy. Często można go spotkać, kiedy sunie ulicami miasta w klasycznym zestawieniu – ciemny sweter plus jasna koszula. Kiedy panuje aura brytyjskiego chłodu, aktor wybiera tweedowe płaszcze do kolan lub pikowane kurtki.

„Męskość jest pojęciem kulturowo i społecznie zmiennym” – ta wypowiedź autorek wystawy „Męska Rzecz” mogłaby stanowić jej clou. Jak niegdyś wyglądała męska tożsamość? Jakie kłopoty mamy z nią dziś? Zapraszamy do artykułu!

Męska rzecz, czyli jaka?

Wystawa „Męska rzecz” została zainicjowana przez kuratorki – Krystynę Pieronkiewicz-Pieczko oraz Małgorzatę Paul. Artystycznemu przedsięwzięciu, który rozpoczął się 28.07, a trwać będzie do 28.10.2018, towarzyszy wiele innych wydarzeń. Osoby zainteresowane genezą konstruowania się męskiego wzorca, przełamywaniem stereotypowych wizji oraz dziełami sztuki, których autorzy są płci męskiej, mogą udać się na pokazy filmowe, wykłady oraz koncerty.

Czasowa wystawa w Muzeum Śląskim w Katowicach postanowiła zabrać się za zrekonstruowanie i jednoczesne zdekonstruowanie powszechnie panującego stereotypu mężczyzny. „Męska rzecz”, bo tak właśnie nazywa się wystawa, stara się, jak przyznają organizatorki, poprzez rzeczy codziennego użytku pokazać jak kształtował się dominujący dyskurs o męskości. Bez uprzedzeń, gloryfikacji czy napiętnowania – w taki sposób artystki i artyści chcieli opowiedzieć o mężczyźnie.

Jaka jest rola mężczyzny? Jakie są jej atrybuty?

Rzeczy, którymi się otaczamy, budują wokół nas szczególną atmosferę. Determinują nasze codzienne rytuały, zaznaczają status społeczny. Są atrybutami, które pomagają w odgrywaniu naszych ról społecznych. Są atrybutami, które pozwalają naszej widowni/otoczeniu nas sklasyfikować. Jednak czy sztywne trzymanie się reguł, próba dogonienia odgórnie narzuconego wzorca nie jest krzywdząca dla innych oraz dla samej jednostki? Wystawa stara się zasugerować, że presja narzuconego „ideału” jest szkodliwa. Oprócz warstwy interpretacyjnej trzeba zwrócić się również w kierunku jej materialnego oblicza, bowiem przemierzając kolejne punkty ekspozycji, natrafimy na spory kawał historii męskiej mody.

Wystawa jest podzielona tematycznie na blisko osiem stacji/punktów z życia stereotypowego mężczyzny. Pierwsza artystyczna stacja „On staje się nim” wskazuje na to, w jaki sposób otoczenie narzuca mu wzorce i wtłacza w kolejne role aprobowane społecznie. Druga część „On panem domu” zwraca uwagę na powszechnie przyjęty konstrukt myślowy, jakoby mężczyzna zgodnie z założeniami patriarchalnego systemu, był bezkompromisowym i despotycznym opiekunem oraz autorytetem, mającym zawsze ostatnie słowo.

Dalej odbiorca spotyka się z instalacją w myśl „On pracuje”, by przejść do „On ma namiętności”. Następnie znajduje się moduł „On w wojsku” – który porusza tematykę specyficznej struktury, jaką jest właśnie wojsko i żołnierze. „On się stara” to przegląd mody męskiej, która ewoluowała na przestrzeni XII aż do XX wieku. Częścią finalną jest ekspozycja „On w świecie”. Mówi o podróżach, które podejmowali mężczyźni.

Bardzo sugestywny jest fakt, że scenografia wystawy została wykonana na motywie industrialnego wystroju fabryki. Kolejne moduły wystawy jawią się jako kolejne części taśmy produkcyjnej. Wskazuje to na reprodukcyjny charakter stereotypu męskości, który jest powielany ze szkodą dla społeczeństwa.

On się stara – co na to Lazar?

Według jednego ze stereotypów płciowych mężczyzna nie przywiązuje wagi do stroju. Nie interesuje go to, jak wygląda w przeciwieństwie do kobiet, które non stop kontrolują swój strój, makijaż, włosy. Jednak absolutnie nie można przystać na taki pogląd.

W części wystawy „On się stara” mogliśmy dostrzec niezwykle interesujące przykłady mody męskiej. Kolejne eksponaty pokazujące męską odzież wskazują na to, że osobnicy płci męskiej chcieli wyglądać dobrze i poświęcali swój czas na to, by dobrać odpowiednią garderobę. Misternie zdobione kontusze, klamry wysadzane kamieniami, pomadowany wąs, ornamentacyjne frędzle u rękawów, gustowne guziki, jedwabne rękawiczki, klasyczne koszulki polo, garnitury szyte na miarę czy kolorowe marynarki – można by wymieniać w nieskończoność dowody na to, że doświadczenie mody męskiej mówi co innego, niż pielęgnowany stereotyp.

Idą pewnym krokiem ulicami miast. W ręku mają często misternie zdobioną laskę, a na głowie gustowny kapelusz. Są w kolorowych garniturach, starannie wyprasowanych i odświeżonych koszulach. Nie boją się łączyć fasonów i wzorów. Do skarpet w szachownicę mogą dobrać kilt. Kim są te niebieskie ptaki, przemierzające drogi Demokratycznej Republiki Konga?

Mówią o sobie „Sapeur”. Nazwa pochodzi z francuskiego slangu, w którym se sapeur oznacza „dobrze ubrany”. Jest to także akronim od nazwy La Société des Ambianceurs et des Personnes Élégantes – w tłumaczeniu na język polski można by przełożyć rozwinięcie skrótu w ten sposób – Społeczeństwo moderatorów nastroju i eleganckich osób. Tworzą subkulturę, która skupia się wokół większych ośrodków aglomeracyjnych, takich jak Kinshasa i Brazzaville.

W skład grupy kongijskich dandysów wchodzą najczęściej mężczyźni, którzy na co dzień pracują jako robotnicy, taksówkarze, elektrycy, rybacy. Są bardzo poważani w swoich społecznościach. Ich obecność ma rozpraszać mroki powszednich problemów i wprowadzać pozytywną atmosferę.

Garnitury przeciw kolonizatorom

Warto przypomnieć, że w 1882 roku w Kongo została utworzona francuska kolonia. Wyzysk miejscowej ludności, ograbianie ich ziem z naturalnych surowców, eksploatowanie sił fizycznych mieszkańców przez najeźdźców prowadziło do pogłębiania się ubóstwa i prowokowało do wybuchów rebelii. Nastroje wśród afrykańskiego społeczeństwa były więcej niż negatywne. Według legendy kongijskich dandysów mężczyzna Andre Grenard Matsoua, powrócił do skolonizowanego Konga w 1922 roku stroju francuskiego dżentelmena. Wjechał do okupowanego kraju, podkreślając swą równość z europejskim kolonizatorem. Wtedy to, mieszkańcy kontynentu, który jest uważany za kolebkę ludzkości, nie mieli porządnej odzieży, okupant rozdawał ubrania używane i w zasadzie niezdatne do normalnego użytkowania. Dlatego gest nałożenia na siebie odzieży, tej samej klasy, co najeźdźca był wymownym symbolem. Symbolem, dzięki któremu ludność miała podnieść swoje morale i zacząć walczyć o odzyskanie godności.

Uważa się, że Matsoa stał się protoplastą ruchu Sapeur. Jak Kongijczyk z XIX wieku wcześniej, tak dziś Sapeur walczą o podtrzymywanie i kultywowanie wyższych wartości. Obecnie są oni symbolem ideologicznej walki przeciwko biedzie i pogrążonym w chaosie państwie. Swoją obecnością i nienagannym stylem starają się przypominać, że godność ludzka jest jakością niezbywalną nawet w najbardziej uwłaczających warunkach.

Czy styl to tylko ubranie?

Mówi się o nich, że są artystami, kongijskimi celebrytami, którzy wskazują młodym ludziom właściwą ścieżkę za pomocą nauki odpowiednich manier i dobrego wychowania. Co najważniejsze, znajdują wśród nich posłuch. Sapeur jest mile widziany na różnorodnych uroczystościach. Swoją klasą i dystyngowaniem podnosi prestiż wydarzenia.

Czy dbałość o styl sprowadza się dla dandysów wyłącznie do brylowania w garniturach szytych na miarę? Absolutnie nie. Ubiór jest elementem swoistego światopoglądu. Nawiązując do wzoru eleganckiego dżentelmena, sprzeciwiają się niemoralnym zachowaniom, przestępstwom i wnoszą barwy do szarego, naznaczonego problemami życia. Tym samym uważają, że w pokojowy sposób mogą przyczynić się do podniesienia ducha otoczenia.

W dzisiejszym wpisie zrobimy zoom na polskiego piłkarza, który słynie nie tylko z talentu piłkarskiego, ale także z niezrównanego stylu. Piłkarz ten, co warto podkreślić, przez stylistów i krytyków mody uważany jest niezmiernie od lat za najlepiej ubranego sportowca. Mowa oczywiście o Grzegorzu Krychowiaku.

Zakupy w najlepszych butikach Francji i Włoch to najważniejsza pozasportowa pasja Krychowiaka. Piłkarz ten wprost uwielbia idealnie skrojone płaszcze, garnitury szyte na miarę oraz oryginalne dodatki. Co więcej, w przeciwieństwie do dosyć zachowawczego Lewandowskiego, Krychowiak uwielbia zaskakiwać swoimi stylizacjami, a w dość konserwatywnym świecie sportowców wzbudza nierzadko kontrowersje. Przykładem może być zdjęcie opublikowane przez Krychowiaka na Instagramie, na którym pozuje w pięknym płaszczu z futrzaną etolą na tle rzymskiej fontanny di Trevi. Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej skomentował outfit młodego sportowca zgryźliwym komentarzem: Mam do Grzegorza Krychowiaka jedno pytanie. Męskich płaszczów nie było? Na co Krychowiak ze znanym sobie poczuciem humoru odpisał: jeśli prezes zadaje to pytanie, to nie jest jeszcze prezes gotowy, by iść ze mną na zakupy do Paryża. Co właściwie kupuje Krychowiak?

Grzegorz Krychowiak – casualowy smak

 

28-letni piłkarz od lat wzbudza zazdrość mężczyzn i podziw kobiet. Jego wygląd, stylizacje, umiejętności i talent stawiają go w pozycji jednego z najlepszych polskich piłkarzy, a także jednego z najlepiej ubranych mężczyzn. Poza boiskiem piłkarskim Krychowiak uwielbia pokazywać się w skórzanych ramoneskach, przetartych jeansach i klasycznych, skórzanych botkach. Do tego często wybiera śnieżnobiałe koszule, które doskonale współgrają tak z jeansami, jak i z prostymi, materiałowymi spodniami w ciekawych, wyróżniających się kolorach.

 

Takie propozycje modowe dodają Krychowiakowi wyjątkowego, męskiego uroku. Istnieje także inna twarz słynnego piłkarza. Zaraz po wersji sportowej i casualowej z dużym podziwem możemy obserwować jego eleganckie stylizacje.

 

Grzegorz Krychowiak – nowoczesny elegant

 

Krychowiak na eleganckie okazje decyduje się na ciemnogranatowe garnitury (z dwurzędowymi marynarkami w stylu włoskim) i takież krawaty. Do tego piłkarz uwielbia wyjątkowe dodatki, które sprawiają, że jego stylizacje są zawsze dopieszczone. Wśród najczęściej wybieranych przez piłkarza dodatków możemy wyróżnić: poszetki w niebanalne wzory, skórzane oxfordy (na mniej oficjalne okazje wybiera mokasyny lub loafersy), wyraziste zegarki i wspomniane wcześniej etole.

Garnitury Krychowiaka wyróżniają się najwyższą jakością tkanin, idealnym dopasowaniem zapewnionym przez szycie na miarę, a także nowoczesnymi krojami, które stylizacjom sportowego eleganta dodają niepowtarzalnego charakteru. Skąd Krychowiak czerpie swoje inspiracje modowe?

 

Nie jest tajemnicą, że zdolny i przystojny piłkarz od lat spotyka się z Celią Jaunat. Francuska modelka marząca o byciu projektantką ma słabość do zakupów i doskonałe oko do wyszukiwania niepowtarzalnych ubrań tak dla siebie, jak i swojego narzeczonego.

 

Piłkarz swoją słabość do dobrych ubrań skomentował w jednej z rozmów z „Polska The Times”: Lubię fajnie wyglądać, dobrze się zaprezentować. Ubrania w pewnym sensie oddają naszą osobowość. I tak moda stała się hobby. Nie traktuję jej jako okazji do wydania pieniędzy, tylko jako moje zainteresowanie.